McLaren 720S to jeden z tych samochodów, których nie wycenia się jednym prostym numerem. Na końcową kwotę wpływają rocznik, wersja nadwozia, przebieg, pochodzenie, konfiguracja i stan techniczny, a różnice między ofertami bywają naprawdę duże. Poniżej rozkładam temat na konkretne liczby i praktyczne wskazówki, żeby łatwiej ocenić, ile taki samochód rzeczywiście kosztuje w Polsce i na co uważać przed zakupem.
Najważniejsze liczby, które trzeba mieć z tyłu głowy
- Na polskim rynku wtórnym dobrze utrzymane 720S zwykle zaczynają się w okolicach 800–900 tys. zł.
- Egzemplarze z niskim przebiegiem, pełną historią i lepszą specyfikacją często kosztują 1,1–1,4 mln zł.
- Wyjątkowe konfiguracje MSO albo bardzo świeże auta potrafią przekroczyć 1,6 mln zł.
- Spider jest zwykle droższy od coupe, ale ostatecznie decyduje stan konkretnego auta, nie sam dach.
- W 2026 roku 720S traktowałbym już jako model z rynku wtórnego, a nie auto z bieżącej sprzedaży jako nowe.
Ile kosztuje McLaren 720S w Polsce
Gdy patrzę na aktualne oferty, widzę bardzo szeroki rozstrzał. W praktyce trafiają się auta za 799 999 zł, 899 999 zł, 1 099 000 zł, 1 245 000 zł i 1 399 777 zł, a pojedyncze egzemplarze z wyjątkową specyfikacją potrafią dojść nawet do około 1 699 000 zł. To pokazuje, że cena McLarena 720S nie jest dziś kwestią samego modelu, tylko konkretnej sztuki.
| Przykład z rynku | Rocznik i przebieg | Cena | Co to sugeruje |
|---|---|---|---|
| 720S Spider Performance | 2022, 8 500 km | 799 999 zł | Niska granica rynku, ale wymaga bardzo dokładnej weryfikacji historii i stanu. |
| 720S Coupe | 2017, 5 710 km | 899 999 zł | Starsiutki rocznik nie musi być tani, jeśli auto jest dobrze zachowane i ma mały przebieg. |
| 720S Coupe | 2022, 4 576 km | 1 099 000 zł | Typowy środek stawki dla świeżego, zadbanego coupe. |
| 720S Spider | 2021, 4 250 km | 1 245 000 zł | Spider z niskim przebiegiem zwykle wycenia się wyżej niż coupe. |
| 720S Spider Performance | 2021, 18 996 km | 1 399 777 zł | Wysoka cena za dobrze opisany egzemplarz, salonowe pochodzenie i bogatszą specyfikację. |
Jeżeli miałbym wskazać najbardziej sensowny przedział dla kupującego, który szuka auta do jazdy, a nie tylko do oglądania w garażu, postawiłbym na 900 tys. zł do 1,3 mln zł. Poniżej tej strefy często trzeba liczyć się z kompromisem, a powyżej zaczyna się płacenie za wyjątkowość, nie tylko za sam samochód. To prowadzi do pytania, co dokładnie robi największą różnicę w wycenie.
Co najbardziej podbija cenę 720S
W przypadku 720S nie ma jednego czynnika, który „załatwia” wycenę. Ja patrzę na cały pakiet, bo właśnie suma detali robi tu największą różnicę. Ten model ma karbonową konstrukcję, mocny 4.0 V8 biturbo i charakter auta z wyższej półki, więc rynek karze lub nagradza prawie każdy szczegół.
- Rocznik i przebieg - niskie kilometry robią różnicę, ale tylko wtedy, gdy idą w parze z realnym stanem auta. W supercarze 10 tys. km po autostradzie bywa lepsze niż 3 tys. km po torze.
- Pochodzenie - salon Polska i pełna historia serwisowa zwykle wzmacniają cenę, bo kupujący płaci za spokój. Import też może być dobry, ale wymaga większej czujności.
- Wersja i wyposażenie - pakiety z karbonem, ceramicznymi hamulcami, systemem podnoszenia przodu czy audio klasy premium podnoszą wartość auta szybciej, niż wielu kupujących zakłada.
- MSO - McLaren Special Operations to dział personalizacji marki. Jeśli auto ma indywidualną specyfikację, nietypowe wykończenie lub bardzo bogaty build sheet, cena potrafi odjechać mocno w górę.
- Stan techniczny i historia napraw - przy karbonowej konstrukcji i niskim przodzie nawet drobne przygody parkingowe są kosztowne. Na rynku supercarów małe uszkodzenie nie oznacza małego rachunku.
- Status fakturowy - jeśli auto ma fakturę VAT i jasny status prawny, dla części kupujących, zwłaszcza firm, to realna wartość dodana.
W praktyce to właśnie te elementy tłumaczą, dlaczego dwa pozornie podobne auta mogą różnić się ceną o kilkaset tysięcy złotych. Następny krok to spojrzenie na to, jak rynek wycenia dwa nadwozia 720S, bo tu różnice są bardziej odczuwalne, niż sugeruje sam katalog.

Coupe i spider nie mają tej samej logiki wyceny
Na papierze różnica wydaje się prosta: coupe jest bardziej zamknięte i zwykle trochę tańsze, spider daje otwarte niebo nad głową i zazwyczaj kosztuje więcej. W praktyce nie chodzi tylko o dach. Spider ma inny profil klienta, bywa rzadszy na rynku i często jest wyceniany za emocje, nie wyłącznie za parametry.
| Cecha | Coupe | Spider |
|---|---|---|
| Typowa cena | Zwykle niższa | Zwykle wyższa |
| Charakter | Nieco bardziej purystyczny i sztywniejszy | Bardziej emocjonalny i turystyczny |
| Co sprawdzać | Lakier, zawieszenie, historię używania | Do tego dach, uszczelki i mechanizm składania |
| Kiedy ma największy sens | Gdy liczy się relacja ceny do osiągów | Gdy naprawdę chcesz jeździć z otwartym dachem |
Jeśli porównuję dwa podobne egzemplarze, spider zwykle powinien kosztować więcej, ale rynek bywa nierówny i nie każda oferta działa według jednego wzoru. Dlatego nie patrzyłbym tylko na sam typ nadwozia, lecz na rocznik, historię i to, jak auto było użytkowane. To z kolei naturalnie prowadzi do pytania, jak 720S wypada przy jego następcy.
Jak 720S wygląda przy 750S i innych McLarenach
McLaren 720S to dziś model z segmentu legacy, a bieżący punkt odniesienia stanowi 750S. To ważne, bo jeśli ktoś rozważa wydatek na 720S, bardzo często zastanawia się też, czy nie dopłacić do nowszego auta. Różnica w cenie bywa spora, ale nie zawsze uzasadniona samą chęcią posiadania „najświeższego” modelu.
| Model | Moc | Status | Przykładowa cena |
|---|---|---|---|
| 720S | 720 KM | używany, legacy | około 800 tys. - 1,4 mln zł i więcej |
| 750S | 750 KM | aktualny model | około 1 766 000 zł w jednej z bieżących ofert |
W praktyce przesiadka z 720S do 750S oznacza często dopłatę rzędu kilkuset tysięcy złotych, a czasem niemal miliona, jeśli porównujesz tańszy 720S z droższym nowym autem. Ja traktuję to tak: 720S nadal daje bardzo wysoki poziom osiągów i emocji, ale 750S kupujesz wtedy, gdy chcesz nowszą interpretację tej samej idei i jesteś gotów zapłacić za świeżość. Skoro różnica w budżecie jest tak duża, trzeba też rozsądnie podejść do samego zakupu używanego egzemplarza.
Na co uważać przed zakupem używanego egzemplarza
Najtańsza oferta w tym segmencie prawie nigdy nie jest najlepszą ofertą. W supercarze oszczędność na wejściu bardzo łatwo zamienia się w koszt po kilku miesiącach. Ja zawsze zaczynam od rzeczy, które trudno później odkręcić: dokumentów, historii serwisowej i śladów napraw.
- Historia serwisowa - szukaj ciągłości wpisów, faktur i sensownego interwału obsługi. W wielu przypadkach dobrym punktem odniesienia jest przegląd roczny lub co około 10 tys. mil.
- Karbon i przód auta - sprawdź splitter, zderzak, dolne osłony i elementy narażone na kontakt z krawężnikami. Przy takim samochodzie każdy ślad potrafi kosztować więcej, niż wygląda.
- Tor i jazda sportowa - 720S bywa używany mocniej niż przeciętne auto. Opony, hamulce i zawieszenie potrafią zdradzić więcej niż sam licznik.
- Spider - jeśli wybierasz wersję otwartą, sprawdź działanie dachu, uszczelki, szczelność i brak śladów wilgoci. To nie jest detal, tylko realny koszt potencjalnej naprawy.
- Import - auta z Japonii czy z innych rynków potrafią kusić stanem i przebiegiem, ale trzeba bardzo dokładnie zweryfikować historię, adaptację i komplet dokumentów.
- Opony i hamulce - w 720S nie kupuje się „tanich zamienników na chwilę”. Tu liczy się właściwy dobór części i jakość montażu, bo błędy od razu widać w jeździe.
Jeśli auto jest podejrzanie tanie, zwykle płacisz za coś, czego nie widać od razu: niepełną historię, naprawy po przygodzie albo zbyt agresywne użytkowanie. Po takiej selekcji zostaje pytanie praktyczne, czyli jaka cena jest dziś rozsądna, a jaka już wygląda jak przepłacanie.
Jaką cenę uznałbym dziś za rozsądną
Gdybym miał ustawić budżet pod zakup 720S w 2026 roku, myślałbym o nim w trzech strefach. 800–950 tys. zł to strefa wejścia, ale tylko dla kogoś, kto ma czas na bardzo dokładny przegląd i akceptuje możliwe kompromisy. 1,0–1,3 mln zł to dla mnie najciekawszy zakres, bo właśnie tam najczęściej trafiają auta, które są jeszcze rozsądne cenowo, a jednocześnie nie wyglądają na zaniedbane. Powyżej 1,4 mln zł płaci się już za rzadkość, spidera, niskie przebiegi, mocną specyfikację albo bardzo dobre pochodzenie.
- Budżet do 950 tys. zł - kupisz 720S, ale będziesz wybierać ostrożnie i bez emocjonalnych skrótów.
- Budżet 1,0–1,3 mln zł - tu szukałbym najlepszego kompromisu między stanem, wyposażeniem i płynnością przyszłej odsprzedaży.
- Budżet powyżej 1,4 mln zł - płacisz za wyjątkowość, a nie tylko za sam model; sens ma to głównie wtedy, gdy auto jest naprawdę dobrze skonfigurowane.
Jeśli mam wybrać jedno zdanie, to powiedziałbym tak: dobra cena 720S nie jest najniższą ceną na rynku, tylko taką, która odpowiada stanowi, historii i wyposażeniu auta. W tym segmencie rozsądny zakup zawsze wygrywa z pozorną okazją, bo później dużo łatwiej sprzedać samochód, który od początku był dobrze udokumentowany i uczciwie wyceniony.
