• Modele pojazdów
  • Mercedes GLS - czy ten luksusowy SUV ma sens na co dzień?

Mercedes GLS - czy ten luksusowy SUV ma sens na co dzień?

Mariusz Jakubowski 9 sierpnia 2026
Wnętrze luksusowego **Mercedes GLS 2025** z brązową skórzaną tapicerką i nowoczesnym panelem. Widok na miasto przez panoramiczny dach.

Spis treści

Mercedes GLS 2025 to samochód dla kierowcy, który chce dużego SUV-a bez kompromisu w komforcie. To nadal model bardziej o ciszy, przestrzeni i jakości wykończenia niż o sportowym teatrze, dlatego warto wiedzieć, co rzeczywiście zmieniło się w tym roczniku, jakie są różnice między wersjami i gdzie ten samochód ma sens, a gdzie po prostu imponuje rozmiarem.

Najważniejsze fakty o tym SUV-ie w skrócie

  • Rocznik 2025 jest dopracowaniem obecnej generacji, a nie całkowicie nowym projektem.
  • Najważniejsze wersje to GLS 450, GLS 580 i AMG GLS 63, a osobno stoi Maybach GLS.
  • Auto ma siedem miejsc, bardzo duży rozstaw osi i bagażnik, który po złożeniu trzeciego rzędu robi się naprawdę pojemny.
  • Najlepiej czuje się w trasie, przy spokojnej jeździe i tam, gdzie liczy się komfort pasażerów.
  • W Polsce trzeba brać pod uwagę gabaryty, koszty paliwa, opon, serwisu i manewrowania w mieście.

Co zmieniło się w roczniku 2025

Jak podaje Mercedes-Benz, zmiany w tym roczniku są raczej ewolucją niż rewolucją. Standardem stał się czytnik odcisku palca do profilu kierowcy, pojawiły się też nowe możliwości personalizacji w pakiecie MANUFAKTUR, przede wszystkim w zakresie lakierów i wykończenia wnętrza.

To ważne, bo taki lifting nie zmienia charakteru auta. GLS nadal pozostaje wielkim, bardzo komfortowym SUV-em, ale rocznik 2025 lepiej trafia w klienta, który oczekuje bardziej dopracowanej kabiny i większej indywidualizacji. W praktyce oznacza to, że przy porównaniu z wcześniejszymi egzemplarzami patrzyłbym przede wszystkim na stan konkretnego auta, jego wyposażenie i historię serwisową, a dopiero potem na sam rok produkcji.

  • Największa różnica dotyczy personalizacji, nie konstrukcji.
  • Nowe elementy MANUFAKTUR podnoszą wrażenie luksusu, ale nie zmieniają sposobu jazdy.
  • Jeśli trafisz na dobrze wyposażony egzemplarz sprzed 2025 roku, różnica może być mniejsza, niż sugeruje metka rocznika.

To prowadzi do najważniejszego pytania: czy ten SUV naprawdę daje poczucie przestrzeni i klasy, czy tylko dobrze wygląda na zdjęciach.

Wnętrze luksusowego **Mercedes GLS 2025** z drewnianymi akcentami, cyfrowymi zegarami i skórzaną kierownicą.

Jak wygląda i ile miejsca daje w środku

To jeden z tych samochodów, które robią wrażenie już samą skalą. GLS jest długi, szeroki i wysoki, więc w realnym ruchu miejskim wymaga uwagi, ale za to we wnętrzu daje dokładnie to, czego oczekuje się po pełnowymiarowym luksusowym SUV-ie: poważną ilość miejsca, wysoki komfort i bardzo dobrą widoczność z miejsca kierowcy.

Najważniejsze liczby dobrze pokazują proporcje tego auta:

  • długość około 5,21 m,
  • szerokość bez lusterek około 2,00 m,
  • rozstaw osi około 3,13 m,
  • siedem miejsc w standardowym układzie, a w części konfiguracji także układ 6-osobowy,
  • bagażnik około 493 l przy rozłożonych siedzeniach i do około 2 399 l po złożeniu tylnej części kabiny.

Z punktu widzenia praktyki rodzinnej najciekawsze jest to, że trzeci rząd nie jest tu tylko marketingowym dodatkiem. Oczywiście, nie będę udawał, że to pełnowymiarowa kanapa dla siedmiu dorosłych na długiej trasie, ale w porównaniu z wieloma konkurentami GLS naprawdę da się używać jako auta 7-miejscowego, a nie tylko 5-miejscowego z awaryjnymi fotelikami z tyłu.

Drugi rząd jest wyraźnie bardziej komfortowy niż trzeci, a w układzie 6-osobowym z osobnymi fotelami kapitańskimi podróżowanie staje się jeszcze przyjemniejsze. Właśnie dlatego GLS tak często trafia do rodzin, które często jeżdżą dalej niż po mieście, albo do osób, które naprawdę przewożą ludzi, a nie tylko ich deklarację.

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która odróżnia ten model od wielu mniejszych SUV-ów premium, powiedziałbym wprost: w GLS-ie nie trzeba walczyć o miejsce. I to prowadzi naturalnie do tematu napędów, bo w tej klasie sama przestrzeń nie wystarcza, jeśli auto nie jedzie tak, jak obiecuje.

Silniki i wersje, które naprawdę mają sens

Według danych Edmunds, podstawowy GLS 450 korzysta z 3-litrowego, miękko hybrydowego silnika R6, wyżej stoi GLS 580 z 4-litrowym V8, a na szczycie jest AMG GLS 63. W polskim i europejskim kontekście trzeba jeszcze pamiętać, że oferta bywa szersza o odmiany wysokoprężne, więc przed zakupem zawsze sprawdzam lokalny konfigurator, a nie tylko dane z rynku amerykańskiego.

Wersja Charakter Moc i moment Moja ocena
GLS 450 Najbardziej rozsądna i najłatwiejsza do codziennego używania ok. 381 KM i 500 Nm Najlepszy wybór dla większości kierowców, bo łączy komfort z umiarkowanie prostą konfiguracją
GLS 580 Wyraźnie mocniejsza, bardziej prestiżowa i szybsza ok. 517 KM i 730 Nm Ma sens, jeśli często jeździsz z kompletem pasażerów i chcesz dużej rezerwy mocy
AMG GLS 63 Najszybsza i najbardziej emocjonalna ok. 612 KM i 850 Nm To już SUV dla ludzi, którzy chcą osiągów, a dopiero potem pytają o rachunek za paliwo
Maybach GLS Najbardziej salonowy, nastawiony na tylne siedzenia Zależnie od rynku i wersji Osobna liga luksusu, bliżej mobilnego apartamentu niż klasycznego SUV-a

Jeżeli ktoś pyta mnie, która odmiana ma najwięcej sensu, zwykle zaczynam od GLS 450. To wersja, która najlepiej pasuje do charakteru auta, bo nadal daje pełen komfort, a nie dokłada niepotrzebnie kosztów tylko po to, by mieć mocniejszą cyfrę w katalogu. GLS 580 wybierałbym wtedy, gdy auto ma naprawdę często jeździć pełne, z bagażem i w trasie, a AMG GLS 63 traktowałbym jako świadomy wybór entuzjasty, nie jako racjonalny „złoty środek”.

Osobno stoi Maybach GLS, czyli wariant dla tych, którzy bardziej cenią tylne siedzenia niż dynamikę. To ważne rozróżnienie, bo w tej rodzinie łatwo wrzucić wszystkie wersje do jednego worka, a one w praktyce odpowiadają na inne potrzeby.

Jak jeździ na co dzień

W trasie GLS broni się najlepiej. Pneumatyczne zawieszenie wygładza nierówności, duży rozstaw osi stabilizuje auto, a masa nadwozia przestaje przeszkadzać, gdy jedziesz równo i spokojnie. To SUV, który bardziej izoluje od drogi, niż z nią walczy, i właśnie dlatego wielu kierowców odbiera go jak podwyższoną limuzynę.

W mieście jest już mniej romantycznie. Gabaryty robią swoje, zwłaszcza przy ciasnych parkingach, wąskich ulicach i niskich wjazdach do garaży. Kto jeździ po centrach dużych miast, szybko doceni kamery, czujniki i asystentów parkowania, ale i tak trzeba pogodzić się z tym, że to nie jest auto do przeciskania się przez ciasną zabudowę. Jednym z niewielu elementów, do których wciąż trzeba się przyzwyczaić, są dotykowe pola na kierownicy. Technicznie działają dobrze, lecz nie każdy uzna je za wygodniejsze od klasycznych przycisków.

Zimą i na gorszej nawierzchni GLS też ma przewagę nad typowymi SUV-ami miejskimi. Napęd na cztery koła i wysoki komfort pracy zawieszenia pomagają na śliskim asfalcie, szutrze czy drogach drugiej kategorii. Nie traktowałbym go jednak jako terenówki. To auto na trudne warunki drogowe i dalekie trasy, a nie na błotniste przeprawy. To różnica, o której łatwo zapomnieć, bo wygląd sugeruje więcej niż rzeczywiste przeznaczenie.

W codziennym użytkowaniu najbardziej liczy się to, że GLS nie męczy kierowcy i pasażerów. Jeśli ktoś spędza za kółkiem dużo godzin, to właśnie taki komfort będzie odczuwalny po tygodniach i miesiącach, a nie po pierwszym wrażeniu z salonu.

Na co uważać przy zakupie w Polsce

W przypadku tak dużego i drogiego SUV-a zawsze patrzę szerzej niż tylko na przebieg. Najpierw sprawdzam historię serwisową, potem stan zawieszenia pneumatycznego, a dopiero na końcu wyposażenie efektowne na zdjęciach. W tym segmencie jeden brakujący element potrafi być mniej ważny niż sposób, w jaki auto było serwisowane i eksploatowane.

  • Zawieszenie pneumatyczne musi pracować równo, bez zapadania się auta po postoju i bez dziwnych odgłosów przy zmianie poziomu.
  • Elektronika i multimedia powinny działać bez przycięć, bo naprawy osprzętu w tej klasie potrafią być kosztowne.
  • Duże felgi i opony łatwo pokazują ślady miejskiego użytkowania, więc warto sprawdzić ranty kół i nierówne zużycie bieżnika.
  • Hamulce i elementy układu jezdnego przy ciężkim SUV-ie zużywają się szybciej niż w zwykłym aucie osobowym.
  • Wersja silnikowa powinna pasować do przebiegów, bo przy dużej liczbie kilometrów rocznie diesel zwykle ma więcej sensu niż mocna benzyna.

W polskich realiach dochodzi jeszcze kwestia miejsca. GLS ma ponad 5,2 m długości i jest naprawdę szeroki, więc ciasny garaż podziemny szybko weryfikuje marzenia o wygodzie. Jeśli auto ma głównie jeździć po mieście, dobrze jest sprawdzić nie tylko moc silnika, ale też promień skrętu, działanie kamer 360° i wygodę parkowania przy codziennych manewrach.

Gdy klient pyta mnie, czy lepiej dopłacić do młodszego rocznika, odpowiadam ostrożnie: jeśli różnica w cenie jest duża, czasem rozsądniej wybrać starszy egzemplarz w lepszym wyposażeniu i świetnym stanie niż nowszy, ale przeciętnie skonfigurowany. W tej klasie historia auta i kompletność serwisu potrafią znaczyć więcej niż sama metka z rokiem.

Kiedy ten rocznik jest najlepszym wyborem

Przy Mercedesie GLS 2025 najuczciwiej powiedzieć tak: to nie jest samochód dla każdego, ale dla właściwej osoby bywa strzałem w punkt. Jeśli naprawdę potrzebujesz siedmiu miejsc, jeździsz długo i często, cenisz ciszę, wygodę oraz spokojny charakter auta, ten SUV spełnia swoje zadanie bardzo dobrze.

  • Tak, jeśli przewozisz rodzinę, klientów albo zespół i chcesz, żeby każdy miał dużo przestrzeni.
  • Tak, jeśli ważniejsza jest dla Ciebie jakość podróży niż sportowy charakter prowadzenia.
  • Tak, jeśli akceptujesz wyższe koszty paliwa, opon, serwisu i ubezpieczenia.
  • Nie, jeśli auto ma być lekkie w mieście, tanie w utrzymaniu i łatwe do parkowania.

Moim zdaniem ten rocznik ma największy sens tam, gdzie luksus ma być używany, a nie tylko pokazany. Jeśli dokładnie tego szukasz, Mercedes GLS 2025 nadal broni się bardzo mocno, bo łączy wielkie gabaryty, prawdziwą przestrzeń i komfort, który w tej klasie wciąż robi różnicę większą niż kolejny detal w katalogu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Zmiany są ewolucyjne, a nie konstrukcyjne. W roczniku 2025 standardem stał się czytnik odcisku palca do profilu kierowcy, a pakiet MANUFAKTUR daje więcej możliwości personalizacji lakierów i wykończenia wnętrza. Charakter auta pozostaje ten sam - to nadal duży, bardzo komfortowy SUV.

Najbardziej rozsądnym wyborem jest GLS 450, czyli 3-litrowy, miękko hybrydowy R6 o mocy około 381 KM i 500 Nm. GLS 580 ma więcej sensu przy częstych trasach z kompletem pasażerów, a AMG GLS 63 jest wyborem dla osób, które najpierw chcą osiągów. Maybach GLS to z kolei wariant nastawiony przede wszystkim na tylne siedzenia.

Tak, ale z rozsądkiem. Trzeci rząd jest tu wyraźnie bardziej użyteczny niż w wielu konkurencyjnych SUV-ach i auto realnie da się traktować jako 7-miejscowe. Bagażnik ma około 493 l przy rozłożonych siedzeniach i do około 2 399 l po złożeniu tylnej części kabiny, a w części konfiguracji dostępny jest też układ 6-osobowy z osobnymi fotelami kapitańskimi.

Najpierw warto sprawdzić historię serwisową, potem zawieszenie pneumatyczne, elektronikę i multimedia. W tak ciężkim SUV-ie istotne są też stan dużych felg, opon, hamulców i elementów układu jezdnego. Przy wyborze wersji silnikowej trzeba dopasować ją do przebiegów - przy dużej liczbie kilometrów rocznie diesel zwykle ma więcej sensu niż mocna benzyna.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

mercedes
suv
amg
maybach
gls
Autor Mariusz Jakubowski
Mariusz Jakubowski
Nazywam się Mariusz Jakubowski i od 13 lat pasjonuję się motoryzacją. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silników i szybkością samochodów, spędzałem godziny na obserwacji wyścigów. Dziś, jako doświadczony autor, staram się dzielić swoją wiedzą i spostrzeżeniami na temat najnowszych trendów w branży motoryzacyjnej, technologii oraz innowacji, które zmieniają oblicze transportu. Pisząc, szczególną uwagę zwracam na rzetelność informacji, porównując różne źródła i upraszczając złożone zagadnienia, aby były one zrozumiałe dla każdego. Moim celem jest dostarczenie czytelnikom użytecznych i aktualnych treści, które pomogą im w podejmowaniu świadomych decyzji związanych z motoryzacją. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza i jasna komunikacja są kluczowe w tym dynamicznie rozwijającym się świecie.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz